Archiwum dla maj, 2007

Widziałem prącia cień

Dość pisania o Lepperze, Kaczyńskich, Giertychu, Wierzejskim i (żeby już było tak naprawdę brzydko) – Gosiewskim. Nie napiszę i już. Choć byście mnie tu prosili, błagali, pukali, stukali, walili, niezależnie od której strony zachodzili – nie napiszę. Albowiem postanowiłem sobie, że dzisiaj będzie inaczej. I dotrzymam słowa.
Czytaj dalej ‘Widziałem prącia cień’