Archiwum dla styczeń, 2007

Koniec semestru pierwszego

Notki tej jak powszechnie wiadomo miało nie być. Obiecałem Wam przecie (i to całkiem niedawno), że na razie z blogiem koniec, a przynajmniej do czasu, kiedy w końcu znalazłby się ten, co miałby mnie niby zastąpić. A skoro wszyscy wiemy, że jestem niezastąpiony i nie dotrzymuję obietnic (a zwłaszcza tych, których sam żem obiecał), postanowiłem przerwać tą wymowną zmowę milczenia i coś napisać. I pewnie nie raz jeszcze tak zrobię. A co mi tam.
Czytaj dalej ‘Koniec semestru pierwszego’

A teraz se kurna odpocznę

Wszystkich wtajemniczonych i tych w zasadzie dopiero raczkujących uprzejmie inforumuję, że najwyższy już czas zmienić gumy na zimowe. W związku z atakiem zimy mogą wystąpić utraty smaku, komfortu obsługi i luki w zabezpieczeniach. A co za tym idzie – niespodziewane przecieki.
Czytaj dalej ‘A teraz se kurna odpocznę’

Noworoczne postanowienia rządzących

Choć od sylwestra minęło już ładnych parę tygodni noworoczne postanowienia w żadnym pwypadku nie tracą na swej ważności. Każdy w końcu kiedyś coś sobie obiecał, coś co spróbuje dotrzymać przynajmniej przez parę minut. A to, że zerwie z nałogem, że polubi swoją teściową, że nareszcie nauczy się biegle liczyć do 20… Przykładów może być wiele, jednak większosć tych postanowień z góry skazane są na niepowodzenie. (Nikt przecież nie pokocha swojej teściowej w zaledwie 365 dni – na to potrzeba czasu i odwagi)

A jak rzecz się ma z politykami? Zapytaliśmy się kilku z nich o własne postanowienia.
Czytaj dalej ‘Noworoczne postanowienia rządzących’

Wiuuuuuu

Piękną mamy jesień tej zimy. Pewnie dlatego znowu dopadła mnie depresja. Która to jak powszechnie wiadomo atakuje przede wszystkim osobniki wrażliwe, inteligentne i twórcze. Czyli takie jak ja.
Czytaj dalej ‘Wiuuuuuu’

Polskie problemy z prostatą

W sam pierw, zanim rozpalę do czerwoności waszą wyobraźnię, muszę się czymś pochwalić. Pewnie już wiecie, ale jeśli jeszcze nie wiecie, to się dowiecie. Zaraz zwalę Was z krzeseł. Uwaga, trzymajcie się: Poprzedni mój tekst – lekcję podrywania obejrzało bagatela 1000 osób! Tak! Caaały okrągły tysiak młodych, napalonych, chętnych przygód plemników raczyło wbić się w komórkę jajową mojego bloga. Co z kolei zainspirowało mnie do zrobienia drugiej – jeszcze lepszej, jeszcze zabawniejszej i jeszcze inteligentniejszej. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że to na co się porywam jest czymś na miarę mission impossible [czyli względnie niemożliwym]. W końcu postanowiłem więc pozostać na starym równym poziomie. A z tą lekcją to jeszcze się wstrzymać.
Czytaj dalej ‘Polskie problemy z prostatą’

… i Szczęśliwego Nowego Roku!

Z życzeniami wielu orgazmów, szczelnych zabezpieczeń i nieprzespanych nocy

autor tak znakomitych blogów jak eetam czy oczopląs