Lekcja podrywania, czyli jak robić by nie zrobić

Na początek parę słów o mnie. Każdy, kto kiedykolwiek mnie zobaczył, wie, że jestem przystojnym i inteligentnym młodzieńcem. (Kto ma jeszcze jakieś wątpliwości niech no tylko napisze. I najlepiej żeby podał swój adres. Chłopaki nie będą przecież jeździć w nieskończoność) Mieszkam w czwartej erpe, gdzie zaczyna się robić coraz luźniej. Już nie trzeba się rozpychać łokciami w kolejce po zasiłek. Teraz już nie ma takiego problemu. Szkoda, że zasiłku też.

No i tak z tego zbiorowego Exadusa sa tylko same problemy. Powyjeżdżali sobie na zieloną trawkę do Anglii albo do Londynu, a tu ludzi nie ma. I najbardziej zatrważające – nie ma kto robić następnych. Ja już ruszyłem pełną parą, aby jakoś załatać tą dziurę demograficzną. Problem natomiast jest z innymi. Sam przecież nie dam rady (choć gdybym się tak zaparł, to kto wie, kto wie…). Postanowiłem więc coś temu zaradzić.

Jasnym jest, że aby doszło do zalecanego przedłużenia gatunku potrzebne są potrzebne dwie komórki: męska i żeńska. Żeby doszło do kopulacji najlepiej, aby te dwie komórki wcześniej się już znały (coraz częściej, niestety, zapominamy o tym warunku). A żeby się znać, trzeba się poznać – i tu dopiero zaczynają się schody. Dlaczego? A to dlatego, że niektórzy to nawet odezwać się nie potrafią, gdy pomyka jakiś ładny lachonik w pobliżu. Takie są robaczki nieśmiałe.

Ja problem znam i jako już szanowany ekspert w tej dziedzinie postanowiłem uchylić rąbka tajemnicy i ogólnie rzec biorąc powiedzieć Wam, jak się to robi. A przynajmniej, jak ja to robię.

To może, żeby nie owijać w bawełnę, od razu przejdę do meritum sprawy, bo w gruncie rzeczy to ona wydaje się niezwykle prosta. Po prostu podchodząc do potencjalnej ofiary, musisz pozbyć się dwóch rzeczy: wstydu i sprośnych myśli. Jeśli zapomnisz o którejś z nich, jesteś spalony.

Inna rzecz, musisz jakoś wyglądać. Najlepiej zapisz się do jakieś siłowni i poćwicz przez parę tygodni, to na pewno ochota na polowania przejdzie Ci jak ręką odjął. No, ale żeby już Cię tu tak bardzo nie dołować, przypomnę, że istnieją jeszcze takie środki, co zwą się sterydami, czy jakoś tak. Wzięcie czegoś takiego z pewnością nie zaszkodzi, a może pomóc. Po zażyciu człowiek od razu czuje się lepiej. Wiem, bo sam sprawdzałem.

A! I jeszcze tylko dodam, że najlepsze są te od ruskich. Nie polecam zaś tych od Amerykańców. Drogie i do dupy. Jak polski rząd.

Uff… No i to by było na tyle. Zawiedziony? Pewnie czekałeś, że dowiesz się jak wyrwać twoją sąsiadkę z naprzeciwka? Sory, ale nie wiem, stary. NIKT tego nie wie.

Nawet ta małpa w czerwonym.

Prezent pod choinkę pisany do 2:26 w nocy dla wszystkich czytelników mojego bloga. Wesołych Świąt!

17 Odpowiedzi do “Lekcja podrywania, czyli jak robić by nie zrobić”


  1. 1 Agata:) grudzień 24, 2006 o 9:51 am

    Chłopie! Czy ty telewizji nie oglądasz? Sterydy szkodzą! W co drugiej gazecie jest tak napisane. A z resztą co ty wiesz o podrywaniu i wyglądzie? Prosze bardzo mówie od razu ja mam wątpliwości co do tego pięknego i inteligentnego młodzieńca :P A adres… jak tak bardzo Ci zależy zeby złożyć mi wizytę to proszę bardzo ale mój dom znajdź sam!

  2. 2 kuba grudzień 24, 2006 o 2:03 pm

    hehe. na pewno podporzadkuje sie do twoich poleceń.
    są niezłe xD

    obym tylko nie dostał po ryju, a bede wdzieczny :)

  3. 3 Asia grudzień 24, 2006 o 2:14 pm

    No coś ty!
    Po takiej lekturze możesz mieć każdą ;)

  4. 4 Raczo grudzień 24, 2006 o 2:47 pm

    Czekałem długo na pierwszy i mam nadzieję nie ostatni poradnik autorstwa profesora od spraw sexu i podrywania Tomasza W. Jego porady napewno się sprawdzą i dzieki nim każda będzie nasza. Ale mam wątpliwości co do jednego w tej nocie, a mianowicie do wyglądu autora na którego niby lecą wszystkie “lachony”:P

  5. 5 Nicola =) grudzień 24, 2006 o 7:07 pm

    po pierwsze tomeczku urody to ty zbytnio nie posiadasz, po drugie te twoje porady to lipne sa, ale zyj dalej w tej nieswiadomosci, po trzecie sterydy ci sie na nic nie przydadza chyba ze chcesz poderwac jakas bezmozga blondyne ubrana na rozowo. Z jednym sie zgadzam tylko, z tym ze jestes inteligentnty!!! a poza tym reszta to stek klamstw!!! ;)

  6. 6 eetam grudzień 24, 2006 o 10:29 pm

    Nicola – dlaczego ja o wszystkim zawsze dowiaduję się jako ostatni?! ;)

  7. 7 żona grudzień 24, 2006 o 11:09 pm

    Fajna notka…ale mógłbyś coś napisać jak poderwać chłopaka…dla dziewczyn. Bo wiesz interesują mnie raczej chłopcy…np. Ty.

  8. 8 Bujal grudzień 25, 2006 o 9:14 pm

    Co do sterydów to nie warto brać Nawet jeśli wyrwiesz lachona to w łóżku a nim nie poszalejesz ( dla nie wtajemniczonych – od tego gówna są problemy w tych sprawach ) Lepiej się pomęczyć ale mieć naturalne mięsnie Czekam na następne notki z tej dziedziny I podaj więcej sposobów na podryw

  9. 10 *** grudzień 27, 2006 o 3:15 pm

    “zona” —>> weroniko podpisz sie :P :P

  10. 11 Ola grudzień 28, 2006 o 3:39 pm

    A ja Ciebie nie widziałam, więc nic nie moge powiedzieć, fajny blogasek :)

  11. 12 kania styczeń 1, 2007 o 10:08 pm

    Ja też myślę,że napewno możesz mieć..no, prawie każdą :D

  12. 13 Miss Independent styczeń 3, 2007 o 6:36 pm

    Człowieku masz rozum…? Sterydy?! Dla Mnie to kompletna głupota. Wiesz jakie tego są skutki. Jak chcesz być taki “macho” to wiesz prawdziwe 40 lat, a nie na 2 lata. Pozatym jakie są tego skutki?? Roztępy, zawał serca. Wiesz może jakaś “disco laska” lub “słodka idiotka” na Ciebie poleci w czasie dwuch lat bo jak będziesz potem wyglądał. Ah.. no chyba, że będziesz taki mądry, że będziesz brał regularnie w dużych ilościach to sobie pożyjesz.. Nom troche pożyjesz, jednak 50-dziesiątki nie dożyjesz

  13. 14 eetam styczeń 3, 2007 o 6:54 pm

    Miss Independent – ten tekst to swoista ironia ;-)
    Nie należy brać go serio.

  14. 15 nosiek styczeń 14, 2007 o 9:44 pm

    Szydercze to :D
    Ile miales w swoim zyciu tych “kobiet”? :P

  15. 16 stylseba wrzesień 16, 2007 o 11:10 pm

    Ciekawe podejście do życia tylko pytanie na jak długo bo jednak znudzi Ci się wieczne zarywanie i zapragniesz swojej jedynej…A jak rwać…to już masz opanowane a tu tylu ludzi też by do Ciebie dołączyło:P Powodzenia życzę z dalszymi lachonami i te sterydy…obrzydlistwo!!!

  16. 17 Paweł wrzesień 24, 2007 o 10:39 am

    Moim zdaniem świetny wpis. Zrobiony z jajem i przyjemnie się go czyta.
    Co za bezmózgi obok mnie, żeby to traktować serio…?


Dodaj komentarz