Archiwum dla grudzień, 2006

Lekcja podrywania, czyli jak robić by nie zrobić

Na początek parę słów o mnie. Każdy, kto kiedykolwiek mnie zobaczył, wie, że jestem przystojnym i inteligentnym młodzieńcem. (Kto ma jeszcze jakieś wątpliwości niech no tylko napisze. I najlepiej żeby podał swój adres. Chłopaki nie będą przecież jeździć w nieskończoność) Mieszkam w czwartej erpe, gdzie zaczyna się robić coraz luźniej. Już nie trzeba się rozpychać łokciami w kolejce po zasiłek. Teraz już nie ma takiego problemu. Szkoda, że zasiłku też.
Czytaj dalej ‘Lekcja podrywania, czyli jak robić by nie zrobić’

eXtremalny przegląd tygodnia 51-52/2006

1. Drugi (zaraz po Łyżwińskim) najszybszy plemnik Samooobrony ostatnio, jakby na złość swoim partyjnym kolegom ostro wziął się do myślenia. W końcu. Otóż, ogłosił, że napisze książkę. I to sam! Jeszcze nie wiadomo, ile będzie miała stron, ani ile obrazków w niej znajdziemy, ale znany jest już tytuł tej powieści – “Zamach stanu”. Ja na nagrodę Nobla to bym raczej nie liczył, ale tak czy siak Andrzej udowodnił nam wszystkim, że pisać to on jednak potrafi.
Czytaj dalej ‘eXtremalny przegląd tygodnia 51-52/2006′

Wesołych Świąt!

Tak się śmiesznie składa, że idą Święta. Czas wolny od pracy i szkoły. Z związku z czym chciałbym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności, satysfakcji z tego co robicie, dystansu do siebie, wielu okazji do śmiechu i  przede wszystkim wyleczenia się z tego okrutnego nałogu jakim jest przesyt. Bo ile w końcu można siedzieć na moim blogu? ;-)


Wszystkiego najlepszego.

eXtremalny przegląd tygodnia 50/2006

1. Wiecie, ile można dostać czerwonych kartek na jedym meczu piłki kopanej? Jedną? Tylko jedną? Gówno prawda. Udowodnił to nam jakiś czas temu niejaki Andy McLaren, który zebrał unikatową i niepowtarzalną [jak dotąd] kolekcję 3. kartek koloru ciemno-różowego. Pierwszą ujrzał w 87. minucie, kiedy to popisał się znakomitym prawym-sierpowym przy okazji kładąc na łopatki kolegę z drużyny. Przeciwnej oczywiście. Gdy schodził już z boiska nie omieszkał dołożyć także Michaelowi McGowanowi – przyjacielowi poprzedniej ofiary, za co już później, po meczu w szatni dostał drugi kartonik. Mało tego. Widocznie sympatyk czerwonych kolorków czuł mały niedosyt. Kopnął więc w drzwi sędziego i wybił w nich mały otwór. I bach, trzecia kartka. Według Jarka to wszystko ewidentnie było semantyczym nadużyciem.
Czytaj dalej ‘eXtremalny przegląd tygodnia 50/2006′

eXtremalny przegląd tygodnia 49/2006

1. Wyniki testu DNA zaprzeczyły jakoby druga (zaraz po zbożowym zbawicielu Andrzeju) seksualna hiroszima Samoobrony – Stanisław Łyżwiński był ojcem trzy i pół roku temu spłodzonego dziecka panny Anety Krawczyk. Stasiek od dawna tak mówił, ale jakoś nikt mu nie chciał uwierzyć. Jak widać, dobre ogumienie to podstawa.
Czytaj dalej ‘eXtremalny przegląd tygodnia 49/2006′

Głowa do góry! Mamy srebro!

Spełnił się nam najczarniejszy z możliwych scenariuszy. Polska w meczu finałowym Mistrzostw Świata uległa Brazylijczykom 0:3
Czytaj dalej ‘Głowa do góry! Mamy srebro!’

Polacy w finale!

I po raz kolejny siła ssąca polskiego siatkarskiego odkurzacza wciągnęła kolejnego rywala. Tym razem ofiarą naszych chłopaków padli Bułgarzy.
Czytaj dalej ‘Polacy w finale!’